sie
18

Bądź odpowiedzialny za siebie

odpowiedzialność

Wiele razy byłem świadkiem sytuacji, w której osoba opowiadająca mi jakieś swoje historie z życia wypowiadała sentencje typu: „ale mnie on zdenerwował” albo „nie poradzę sobie z tym”. Jednocześnie wypowiedź ta powodowała wejście w negatywny stan emocjonalny.
Zdarzyło Ci się powiedzieć, odczuć coś podobnego? Sprawdźmy zatem jaki mechanizm ma w takich sytuacjach miejsce i zobaczmy co z tym możemy zrobić.

 

 

Mechanizm mający miejsce w takich sytuacjach jest ściśle powiązany z odpowiedzialnością. Odpowiedzialność możemy znaleźć w trzech miejscach:

  1. W sile wyższej.
  2. W relacji, u drugiej osoby.
  3. U samego siebie.

Tak naprawdę to tylko ta trzecia opcja jest tą najlepszą dla nas, gdy myślimy o byciu wolnym człowiekiem.
W pozostałych sytuacjach ludzie przenoszą odpowiedzialność na czynniki zewnętrzne, na które nie mają wpływu, mówiąc sentencje typu: „los tak chciał”, „ja to mam pecha”, „autobus nie przyjechał” przenosząc odpowiedzialność na siłę wyższą albo „to wszystko przez Marka”, „Zośka doprowadza mnie do szału!” itp. gdy odpowiedzialność spychają na drugą osobę. Takie zachowania powodują poczucie ofiary. Gdy mamy ofiarę to do kompletu musi też być kat. Katem staje się siła wyższa albo osoba, która jest „winna” ich złego samopoczucia. Takie podejście powoduje to, że nic nie mogą z tym zrobić, ponieważ to nie one, tylko coś lub ktoś inny jest winne temu stanowi. W taki właśnie sposób stają się ofiarą.

Zobaczmy z czym mamy do czynienia w sytuacji gdy mówią „nie poradzę sobie z tym”. Punktem wyjścia jest stwierdzenie, że nie mają odpowiednich, wystarczających umiejętności, zasobów, aby wykonać daną rzecz. Kluczowe w tej sytuacji jest to, że tak naprawdę nie ma sprawy „braku zasobów” tylko jest wewnętrzne przekonanie, że nie są w stanie się czegoś nauczyć.

Czy to przekonanie jest prawdziwe?

Weźmy prosty przykład. Wyobraźmy sobie malutkie dziecko, które pod koniec okresu raczkowania zaczyna naukę chodzenia, wstaje na nóżki i po sekundzie upada na pupę, drugi raz wstaje na nóżki i znów bach na pupę, trzeci raz i bach… wtedy stwierdza, że ma to gdzieś, nie da rady nauczyć się chodzić i raczkuje do końca życia :)
Dlaczego tak się nie dzieje? Po prostu dziecko nie ma ograniczających przekonań, że coś jest niemożliwe. Ma założenia, że sobie poradzi, wymaga to jedynie systematycznego podejścia i odrobiny wysiłku. Dziecko traktuje proces nauki jako najnormalniejszą rzecz na świecie i nie ma ograniczających oczekiwań w stosunku do siebie, ani w żaden sposób siebie nie ocenia.

Mówiąc zatem „nie poradzę sobie z tym”, odbierają sobie możliwość decydowania o tym co chcą w życiu osiągnąć. Naturalną rzeczą w procesie osiągania celów jest to, że jednym z jego elementów są kroki, w których zdobywa się pewne umiejętności, które pozwolą dany cel osiągnąć. Oczywiście w czasie procesu osiągania celu może okazać się, że czegoś nie są w stanie wykonać, czegoś nauczyć się. Nie mogą tego wiedzieć przed tak samo jak nie mogą wiedzieć przed, że na pewno coś osiągną. Będą dopiero to wiedzieć w odpowiednim momencie. Niezależnie od wyniku, bierzesz pod uwagę konkretną rzeczywistość i nie oceniasz się w żaden sposób przez jej pryzmat, że jesteś świetny, mądry czy też nie. Po prostu zawsze coś osiągasz, podjąłeś na danym etapie jakieś decyzje i tyle. Zatem bez przekonania „nie poradzę sobie z tym” nie oceniasz się w sposób negatywny. To przekonanie jest niezgodne z prawdą.

Kolejna sprawa, „ale on mnie zdenerwował”, czyli, że to jakie jest moje życie jest zależne od kogoś innego.  Często ludzie reagują tak, gdy druga osoba nie spełniła ich oczekiwań, gdy zrobiła coś co nie było po ich myśli. Ludzie uważają, że za ich własne cierpienia winę ponosi druga osoba. Stają się tym samym ofiarą bez możliwości zmiany i naprawienia danej sytuacji dopóki dopóty ktoś inny jest odpowiedzialny za dany stan.

Chciałbym Ci uzmysłowić ważną rzecz, nikt nie jest za Ciebie odpowiedzialny, Ty i tylko Ty jesteś odpowiedzialny za swoje własne emocje. Nie pozwól aby ktoś lub coś innego decydowało o Twoim samopoczuciu,  o Twoim poczuciu wartości. Zacznij zauważać takie negatywne dla Twojego samopoczucia schematy i zakwestionuj przekonania, które do takich rezultatów prowadzą.  Zawsze sprawdź jaka lekcja z danej sytuacji płynie dla Ciebie, w czym Ty możesz się rozwinąć, co Ty możesz zrobić. Przede wszystkim zaakceptuj rzeczywistość, bo ona jest jaka jest.

Mam propozycję rewelacyjnego ćwiczenia dla Ciebie, ćwiczenia, które… lecz  najpierw powiem Ci na czym polega a później jak może się przydać.

Przez najbliższych kilka dni, totalnie, całkowicie, w żaden sposób nie oceniaj nikogo (w tym siebie) ani niczego. Nie oceniaj tak negatywnie jak i pozytywnie. Wyrzuć ze swojego słownika słowa typu „fajne” , „dobre”, „złe”, „świetne”, „beznadziejne” itp.

Ćwiczenie to pozwoli Ci uruchomić pewien mechanizm, filtr, który sprawi, że początkowo świadomie zastanowisz się zanim poddasz kogoś lub coś ocenie. Dojdziesz do momentu, w którym stwierdzisz, że ocenianie tak na prawdę niczego nie wnosi, w żaden sposób nie ma wpływu na rzeczywistość, a jak za pewne wiesz, wiele osób (tych innych, to nie o nas ;) ) bierze oceny bardzo do siebie.

Artykuły powiązane tematycznie z powyższym:

Autor: Michał Barteczko. Opublikowane w NLP, Osiąganie celów

Tagi: , , ,

Dodaj komentarz